(Opowiada narrator)
Nastał piękny poranek w Buenos Aires.Violetta objęta w ramionach Leóna wstała z ekskluzywnego łóżka i spojrzała na piękny widok Buenos Aires. Nagle León przebudził się i rzekł do Verdas:
-Cześć skarbeńku, jak się spało?
-A w porządku, masz wolne?
-Tak. Dzisiaj jestem cały Twój!
-Masz jakieś plany na dziś?-spytała dotykając jego umięśniony tors.
-Wiesz najpierw pobawilibyśmy się w łóżku, a następnie możemy udać się do restauracji, a na koniec... słodka niespodzianka.-powiedział León
-Już nie mogę się doczekać, czyli najpierw w planach...-powiedziała Violetta i nie dokończyła bo León, rzucił się na Violettę i rzekł:
-Czas zawalczyć o dziecko.-powiedział i zaczął się nacieszać nagim ciałem Verdas.
Po bara-bara para przebrała się i udała się do restauracji, napotkali tam Federica i Ludmiłę, Ludmiła rzekła:
-Wy też idziecie zjeść obiad?
-Tak, właśnie jesteśmy po...-rzekła Violetta.
-Aaa... rozumiem. To chodźcie, usiądziemy przy tym samym stoliku!-powiedziała Ludmiła.
Po dwóch godzinach gadaniny pożegnali się z parą i udali się do swojego apartamentu. Gdy Violetta otworzyła drzwi do mieszkania, była zaskoczona! Tam dwóch kelnerów i jedna kelnerka, na stole świece, wykwintna kolacja! Violetta rzekła:
-A to co?
-To ta... słodka niespodzianka!
-Dziękuję León. To co zasiadamy?-spytała Violetta.
Verdas przytaknął i po godzinie kolacji podziękowali kelnerom, para posprzątała po sobie. Gdy Violetta miała się udać do garderoby, León rzekł:
-Wiesz, może by tak...
-Nie mam ochoty na seks León, przepraszam...-rzekła smutna Violetta.
-Co jest?
-Jakoś tak... chciałabym mieć dziecko i wziąć z Tobą ślub kościelny.
-Ja bardziej chcę, ale strata czasu nie pozwala nam na to.
-Doskonale Ciebie rozumiem.-powiedziała Violetta.
-Wiesz mamy czas by zaplanować pierwsze z twoich życzeń. Może się uda. Spróbujmy.-rzekł León.Violetta lekko przytaknęła i zaczęła gwałtownie rozpinać koszulę Verdasa.
Następnie zdjęła spodnie Leóna on zajął się również zdejmowaniem odzieży swojej kobiety. Wkrótce zostali w samej bieliźnie i wylądowali w łóżku.
Następny dzień...
Violetta obudziła się z mdłościami.
